31st styczeń 2008, 01:00 przed południem
Zarządzanie ryzykiem
Autor: Krzysztof Jajuga
Zaawansowany podręcznik z zakresu zarządzania ryzykiem. W części pierwszej, ogólnej, omówione zostały narządzia zarządzania ryzykiem, bez odnoszenia ich do konkretnego podmiotu gospodarczego. W części drugiej problematyka zarządzania ryzykiem została przedstawiona w odniesieniu do 3 rodzajów podmiotów gospodarczych, którymi są: bank, zakład ubezpieczeń i przedsiębiorstwo.
Zobacz »
Poznaj także książkę Umysł lidera
Original post by Yves P.
28th styczeń 2008, 01:00 przed południem
Czym jak nie prawem do własnych myśli są tzw. “prawa własności intelektualnej”?
Jeżeli wytworzę swoją myśl, to czy należy ona do mnie? A gdy ktoś w innej przestrzeni wytworzy podobną myśl mimo braku kontaktu z moją myślą? Do kogo ona należy wtedy ?
Czy należy dowodzić czasowego aspektu wytworzenia danej myśli przez te dwie osoby, aby udowodnić kogo myśl była pierwotna?
A gdy tą myśl przetworzę przez moje ciało? Spiszę ją, wygłoszę, namaluję, ulepię i opublikuję , ktoś ją dostrzeże własnymi zmysłami i przetworzy wytwarzając nową myśl, w jakiejś mierze bazującą na myśli mojej. Czy jego myśl jest w jakieś mierze moją przetworzoną myślą? Czy mam wtedy jakieś prawa to jego wytworzonej myśli?
W świecie opartym na konstruktach myśli, jest to na tyle wielki problem, że ustanawia się “prawa własności intelektualnej”, czyli prawa sankcjonowane przez państwo Rewolucyjne, także przecież oparte metafizycznie na konstrukcie rozumnym, chroniące myśli jednych ludzi wobec drugich ludzi. […]
Original post by fuzjakultur
16th styczeń 2008, 01:00 przed południem
Znalazłam gdzieś w stercie płyt jedną z napisem instalki. Oczywiście z czasów akademikowych, gdy nagrywałam całe mnóstwo ściąganych z sieci akademickiej bezużytecznych programów i programików, które wrzucali tam co ambitniejsi koledzy-programiści. Mam między innymi budzik, który jeszcze ani razu mnie nie obudził, przelicznik miar i wag, jakiś dziwny podzielnik plików i domowy budżet. No właśnie – domowy budżet. Włączyłam to cudo, wpisałam kilka przychodów i wydatków i zaczęło liczyć. Nawet mam wykresy i zestawienia swojej gospodarności. Nie wygląda to najlepiej, muszę poszukać dodatkowych źródeł dochodu J. Dopóki nie widziałam tego tak wyraźnie na monitorze swojego komputera, nie zdawałam sobie sprawy jak dużo wydaje. Na co? No właśnie. Kupujemy i konsumujemy całą masę przeróżnych wyrobów naszej cywilizacji zupełnie się nad tym nie zastanawiając. Spróbuję zrobić sobie taki test i zapisywać swoje wydatki powiedzmy do końca miesiąca. Zobaczymy ile wydaję na przyjemności, ile na konieczności, a ile na zbędne, niepotrzebne mi duperele. […]
Original post by animanie
15th styczeń 2008, 01:00 przed południem
Znane są wśród ludzi interesujących się finansami książki Roberta Kiyosaki, jak “Bogaty ojciec, Biedny ojciec”, “Kwadrant przepływu pieniędzy” czy “Inwestycyjny poradnik bogatego ojca”. Jest ich zresztą o wiele więcej i nawet nie nadążam z tytułami różnych nowości z serii “Rich dad”.
Nie o tym jednak miałem. Ludzie mają różne podejście do tych książek. Dla niektórych to odkrycie ameryki, zachwycają się na całego, a autora traktują jak guru. Inni z kolei poddają go miażdzącej krytyce.
Krytykanci mają naprawdę sporo racji. Prawdopodobnie jego historie są ubarwione, a książka jest przede wszystkim ideologiczno-motywacyjna. To trzeba podkreślić: z tej książki nie nauczysz się inwestowania! Nie nauczysz się biznesu. Możesz tylko zmienić swoje myślenie, podejście i się zmotywować.
To nie jest źle według mnie. Ok, tego też ludziom potrzeba. Ale trzeba o tym jasno mówić… a tymczasem wielu rozpowada niestworzone rzeczy o książkach Kiyosaki’iego, zamiast szczerze mówić o czym są.
Podchodzę do nich ostrożnie. Nie należy ich przeceniać, ale […]
Original post by dopalaczus
14th styczeń 2008, 01:00 przed południem
Załamanie na warszawskim parkiecie nie oszczędziło nawet czołowych inwestorów. Straty liczy nie tylko kilkaset tysięcy drobnych inwestorów, 3 mln oszczędzających w funduszach i ponad 13 mln przyszłych emerytów, ale sam szczyt góry lodowej, czyli Leszek Czarnecki, Roman Karkosik, Ryszard Krauze – pisze Gazeta Wyborcza.
„Leszek Czarnecki to największy prywatny inwestor na warszawskiej giełdzie. Na koniec 2007 r. wartość pakietu akcji jego dewelopera LC Corp, Noble Banku, Geting Holding i Towarzystwa Ubezpieczeniowego sięgała 9,6 mld zł. Przecena, jaka od początku roku pustoszy warszawski parkiet, uszczupliła giełdowy majątek Czarneckiego o ponad 700 mln zł. Setki milionów straciły także inne tuzy warszawskiego parkietu: Michał Sołowow mający w portfelu np. dewelopera Echo Investment, rodzina Karkosików (branża chemiczna i hutnicza), poszukujący z Petrolinvestem ropy w Kazachstanie Ryszard Krauze czy główny właściciel czołowego dewelopera J.W.Construction Józef Wojciechowski” – czytamy w Gazecie Wyborczej.
„A miało być tak pięknie. Styczeń to tradycyjnie miesiąc intensywnych zakupów funduszy inwestycyjnych, które po zamknięciu […]
Original post by itepeitede
12th styczeń 2008, 01:00 przed południem
Minister zdrowia Ewa Kopacz chce oddłużyć szpitale. Od kilku dni omawia to z ministrem finansów Jackiem Rostowskim - dowiedziała się “Gazeta Wyborcza”.
Propozycję oddłużenia Kopacz chciała przedstawić obradującemu 11 i 12 stycznia w Warszawie zjazdowi Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Informację tę potwierdza przewodniczący klubu PO Zbigniew Chlebowski. Dodaje, że jest to jeden z elementów planowanej przez Platformę reformy ochrony zdrowia.
Długi szpitali- według różnych szacunków- wynoszą od 4 do 6 miliardów złotych. Od stycznia rosną, bo zdrożała praca lekarzy. W ramach etatu mogą pracować 48 godzin tygodniowo. Za to, by być w pracy dłużej, domagają się podwyżek. Kontrakty szpitali z NFZ tego nie uwzględniają.
Chlebowski tłumaczy, że minister Kopacz chodzi o to, aby likwidację długów szpitali sfinansować z emisji obligacji, które byłyby sprzedawane bezpośrednio inwestorom. Organy założycielskie Zakładów Opieki Zdrowotnej wyemitowałyby obligacje 20-letnie gwarantowane przez Skarb Państwa, a w przyszłości może nawet wykupione przez państwo.
Takie rozwiązanie wynika z faktu, że wiele szpitali jest […]
Original post by itepeitede
12th styczeń 2008, 01:00 przed południem
No to czas zacząć pisanie bloga. Moim celem jest stworzyć miejsce, gdzie będę pisać na temat inwestowania pieniędzy, finansów, ekonomii. Będę starał się przekazać swoją rosnącą wiedzę i pewne już doświadczenia.
Postaram się również, abyś mógł tutaj znaleźć informacje o ciekawych książkach, szkoleniach finansowych, czy stronach www na które warto zajrzeć, aby zgłębiać swoją wiedzę.
Original post by dopalaczus
11th styczeń 2008, 01:00 przed południem
W 2007 roku wyprodukowano w Polsce prawie 870 tysięcy sztuk samochodów osobowych i dostawczych. To oznacza wzrost o ponad 1/5 w stosunku do roku 2006 – poinformował Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.
W grudniu w polskich fabrykach z taśm produkcyjnych zjechało prawie 74,5 tys. pojazdów, o 31,5 proc. więcej niż przed rokiem. Najwięcej samochodów opuściło zakłady Fiata – 31,6 tys sztuk. Prawie o połowę mniej aut (16 tys.) wyjechało z fabryki Opla, jeszcze mniej opuściło FSO (niespełna 13,8 sztuk), a najmniej – poznańską fabrykę Volkswagena (ponad 13 tys.).
Łącznie w 2007 roku w zlokalizowanych na terenie Polski fabrykach powstało 869 536 samochodów, o 21,6 proc. więcej niż w roku poprzednim. 87,6 proc. całorocznej produkcji stanowią samochody osobowe, których wyprodukowano w 2007 roku 761,9 tys. sztuk, o ponad 25,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Udział pojazdów użytkowych wyniósł na koniec roku 12.,4 proc. (107,6 tys. sztuk, 1,2 proc. wzrostu).
Udział samochodów osobowych wyprodukowanych w […]
Original post by itepeitede
9th styczeń 2008, 01:00 przed południem
Bądźmy szczerzy: obecny stan rzeczy jest niesprawiedliwy, a pewnie i niekonstytucyjny (tylko kto odważny zaskarży go do TK?). Wygląda to tak, że na leczenie i emerytury pewnej bardzo dużej grupy społecznej składa się reszta społeczeństwa. Naturalnie mam na myśli rolników. W rolnictwie pracuje ok. 16 % ogółu zatrudnionych, a wytwarzają tylko 4 % PKB (to są dane sprzed paru lat, ale nowszych nie widziałam).
Co miesiąc 9% mojego dochodu brutto jest przeznaczane na opłacenie składki zdrowotnej, a 9,76% na ubezpieczenie emerytalne (drugie tyle płaci pracodawca), 6,5% na ubezpieczenie rentowe.
Ja mogę, a raczej muszę płacić, a rolnicy nie?
Nie płacą podatku dochodowego, nie płacą składki zdrowotnej, minimalne kwoty na KRUS. Obowiązuje ich podatek gruntowy, który jest podatkiem lokalnym.
Według profesora Jerzego Wilkina z PAN, eksperta w sprawach wsi, jeśli ten podatek przeliczyć na dochody, to wynosi on średnio około 5% produkcji czystej, czyli tego, co rolnikom zostaje po odliczeniu kosztów.
[źródło: inwestycje.pl]
Otóż to, a najniższa […]
Original post by elenoir
8th styczeń 2008, 01:00 przed południem
Kiedy w 1998 roku rozpoczęto masowe zwolnienia w sektorze górniczym (do 2001 roku, odeszło z pracy, blisko 100 tys górników), żaden z neoliberalnych piewców “restrukturyzacji” górnictwa, nie wziął pod uwagę, że pobyt na węgiel może rosnąć i bez zwolnień, górnictwo przetrwać.
Dzisiaj karty się odwracają - pobyt na węgiel rośnie a w kopalniach brakuje rąk do pracy, bo młody górnik nie chce pracować za 1300 zł miesięcznie (taka jest prawdziwa pensja dla młodych górników, nie bajońskie sumy którymi operują mainstreamowe media). Nie da się ukryć, że owa “restrukturyzacja”, która była tylko katastrofą socjalną, ekonomiczną i społeczną dla Śląska, pozbawiając wielu osób jakieś perspektywy na przyszłość i możliwości godnego życia. W dodatku wzorowana była na podobnej reformie przeprowadzonej przez “żelazną damę” w Wielkiej Brytanii. Zdaje się tylko, że obserwacje tej “reformy” nie były bardzo wnikliwe i nie wzięto pod uwagi, jaką spowodowało to katastrofę dla wysp brytyjskich - poza kwestiami społecznymi (czy […]
Original post by drabina