Archive for grudzień 2007

Krzysztof “Critto” Sobolewski “Przeciw cłom i opłatom granicznym”

Pochodzenie Systemu Zniewolenia Gospodarczego oraz Propaganda
Wprowadzając cła, limity importowe oraz zaostrzając kontrolę graniczną władze różnych państw odwołują się często do “patriotyzmu”, “miłości do ojczyzny”, “potrzeby ochrony rodzimej produkcji”, itd. Czynią to w ramach propagandy stosowanej wobec swoich obywateli. I dlatego nie wierzę im ani trochę.
Najlepiej jest odrzucić te wszystkie propagandowe bzdury i zastanowić się poważnie czym są cła - nie po co są wprowadzane. Odpowiedzią na to pierwsze pytanie będzie: cła są systemem naruszania wolności ekonomicznej Jednostki Ludzkiej, polegającej w tym wypadku na swobodzie przewożenia towarów i pieniędzy. To naruszanie wolności jest powiązane z wysokimi karami za próbę jego obejścia, zwaną szumnie “przemytem”. Ekonomiczna wolność człowieka jest nierozerwalnie złączona z wolnością osobistą - więc cła naruszają wolność ludzką jako taką, będąc więc krzywdą dla człowieka.
Należy też zwrócić uwagę na pochodzenie systemu ceł. Pochodzi on z dawnych czasów, gdy na świecie rządził feudalizm, a prawo do poruszania się i do przewozu […]

Original post by kapron

Jerzy Ponimirski “Mięsna, komunistyczna międzynarodówka”

Właśnie min. Fotyga wyjaśniła jak ma polegać nasza pozycja pana wobec Rosjan. I dlaczego rosyjskie kontrole sprawią, że to my będziemy kontrolować Rosjan.
Mnie to trochę dziwi, bo to w sumie Rosjanom powinno zależeć, żeby coś jeść i do tego smacznie. Ale jak rozumiem pryncypia solidarnego państwa nie znają granic i mamy obowiązek moralny karmić Rosjan dobrym mięsem. Polityka ta tak mocno różni się od lumpenliberalnej, która zostawia same sobie jednostki, które nie mogą sobie znaleźć pracy, czy działają wbrew sobie szprycując się drugami. Nie możemy więc porzucić w potrzebie biednych Rosjan, którzy nie potrafią wyprodukować dobrego mięsa i są na tyle nieodpowiedzialni, że narażają swoje zdrowie jedząc złe, własne mięso czy nie jedzą go wcale.
Jednak władze Rosyjskie są nieufne wobec solidarnego państwa polskiego. Wcale im się nie dziwie, bo sam jestem nieufny wobec tej zdawałoby się szczytnej idei wmawiania ludziom, co jest dla nich dobre. Wierchuszka zleciła więc kontrolę. Oczywiście […]

Original post by qatryk

Filip Paszko “Czym jest inflacja?”

Badania mówią, że 30% Polaków nie wie, czym jest inflacja. Możemy więc zakładać, że 70% Polaków to wie. Gdyby jednak spróbować ich o to spytać… Zaczynają się schody. Cóż bowiem jest inflacja? Powszechnie uważa się, że jest to wzrost cen. Wszystkim, którzy tak uważają, gratuluję. Należycie do 30% Polaków (przynajmniej teoretycznie - głowę dam, że jest was ponad 80%). Inflacja NIE JEST wzrostem cen. Wzrost cen jest tylko SKUTKIEM. Inflacja bowiem jest wzrostem podaży pieniądza, czyli - mówiąc wprost - dodrukiem bilonu. Ważne jest, by dodać w tym momencie, że dodruk ten jest niezależny od wzrostu produkcji, czy konsumpcji. Jest to po prostu nienaturalny dodruk pieniądza. Mógłbym dodać, że pieniądza bez pokrycia, ale obecnie pieniądze i tak nie mają żadnego pokrycia i są coś warte tylko na słowo honoru. To znaczy - owszem, 10 złotych jest warte tyle, ile za nie jesteśmy w stanie kupić. Dlaczego jednak powszechnie używa się tego […]

Original post by qatryk

Filip Paszko “Rewelacyjny pomysł fiskusa!”

Cholera, wiem, zobowiązałem się do pisania o czymś innym. Z góry przepraszam, że nie o Szwecji, nie o liberalizmie, czy o rejestracji pojazdów w systemie libertariańskim. Naewt miałem zamiar coś wymodzić na ten temat, ale jedna wiadomość mnie poraziła.
Otóż postanowiłem sobie kupić dzisiaj Gazetę Prawną, a w niej znalazłem artykuł pt. Kawa od szefa to przychód pracownika. Co prawda wiedziałem, że nasz fiskus jest dosyć pomysłowy, dosyć nienażarty i takie tam, ale nie sądziłem, że aż tak.
Drugi Mazowiecki Urząd Skarbowy w wydanej interpelacji stwierdził, że gdy pracownikom są przyznawane bony na napoje w postaci kart chipowych, to ich wartość również trzeba opodatkować - jako przychód ze stosunku pracy. W ten oto sposób, gdy - podając wyliczenia z Gazety Prawnej - gdy karta chipowa na darmową kawę w miejscu pracy jest zakodowana na 45 złotych miesięcznie, to jej wartość trzeba dodać do płacy brutto pracownika. W ten sposób będziemy zarabiać więcej. […]

Original post by kapron

Filip Paszko “Krótki wykład o płacy minimalnej”

Temat płacy minimalnej powraca z cykliczną regularnością co jakieś 2, 3 miesiące. Mamy tymczasem kampanię wyborczą, można więc założyć, że i tym razem nie unikniemy tego tematu. Oczywiście, jak tylko skończymy wołać między sobą w stylu “Ja mam więcej dzieci, niż pan elektoratu” - “To pan jest jak Abraham!”. Gawiedź śmiechem może ryknąć, natomiast czy to jest warte rozważań, nie jestem pewien. Płaca minimalna natomiast jest tego warta - choćby ze względu na na liczne kłamstwa i półprawdy.
Zanim jednak dojdziemy do meritum, powiedzmy czym tak naprawdę jest płaca. Wydaje się, że banał. Przecież każdy wie, że płaca, inaczej pensja, wynagrodzenie, jest ustaloną zapłatą, za wykonaną pracę. Odpowiedź to jednak niezbyt precyzyjna: gdy zrobię sobie krzesło, to czy mam sobie za to zapłacić? Oczywiście - mógłbym, tylko, czy jest to sens? Ktoś może powiedzieć, że to krzesło jest naszym wynagrodzeniem. Możemy logicznie dojść więc do wniosku, że sami sobie płacimy za […]

Original post by kapron

Filip Paszko “Korupcja bez propagandy”

Korupcja, jak powszechnie wiadomo, to “nieoficjalna” zapłata za pomyślny dla płacącego proces decyzyjny. Gdyby się jednak wgłębić… Korupcja to de facto wykorzystanie własnego stanowiska publicznego w celu uzyskanie własnych korzyści. [WAŻNE - publicznego!]. Jak nietrudno się domyślić, korupcja bardzo negatywnie wpływa na funkcjonowanie rynku, prawa, etc. Postarajmy się więc wyróżnić, co sprzyja korupcji i co ona powoduje.
Zacznijmy może od końca, czyli od skutków korupcji. Przede wszystkim powoduje ona deregulację naturalnego porządku rynkowego. I chodzi mi tutaj zarówno jako uszczuplenie potencjału ekonomicznego przedsiębiorstwa, nienaturalne przepływy gotówki, co powinno być oczywiste dla wszystkich, ale też zmniejszenie rentowności inwestycji publicznych (nigdzie bowiem tak nie kwitnie korupcja, jak w publicznym sektorze). Mało tego - korupcja prowadzi do zmniejszania przychodów budżetowych państwa - oczywiście poprzez nieewidencjonowany przepływ pieniędzy. Ma też korupcja swoje skutki na tyle wyraźne, że aż rzucające się w oczy. Możemy do nich zaliczyć sprzyjanie tworzenia się tzw. zorganizowanej przestępczości, czyli w główne mafii. […]

Original post by kapron

Filip Paszko “Skąd się biorą cykle koniunkturalne?”

W ostatnich latach (a mam tu na myśli cały XX wiek) wszelki rozwój gospodarczy zaczęto tłumaczyć istnieniem tajemniczych cykli koniunkturalnych. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat narosło wiele kłamstw na temat fluktuacji gospodarczych. Powszechnie uważa się, że cykle koniunkturalne są czymś naturalnym, występującym od setek, czy nawet tysięcy lat. Typowy cykl średni (tzw. Cykl Juglara) powtarza się co 8-10 lat i składa się z 3 faz: rozkwitu, kryzysu i likwidacji. Co ciekawe jednak – i pomijane przez ekonomistów mainstreamowych – te fluktuacje nasiliły się dopiero w XIX wieku. Każdy logicznie myślący człowiek zacznie się zastanawiać, dlaczego? Przy wnikliwszej analizie dostrzeże nawet, że na Wyspach Brytyjskich (najpierw Anglia, od 1845 roku też Szkocja) cykle, odróżniane fazą głębokiego kryzysu, pojawiły się już w XVIII wieku. Co prawda potężny kryzys wstrząsnął też w III wieku Starożytnym Rzymem, wykażę jednak, że za każdym razem występuje tylko jedna przyczyna. Wykażę, że za cykl koniunkturalny odpowiada tylko i […]

Original post by kapron

Ekspansja gospodarcza Chin

Źródło: Tygodnik Powszechny: Gwiaździsty sztandar made in China
2007-11-29
Nie ma ostatnio tygodnia, by w którymś z krajów Zachodu, także w Polsce, nie wybuchała jakaś „chińska afera” – ze szkodliwymi chińskimi zabawkami bądź z talerzami malowanymi farbą zawierającą ołów. Z Chin płyną nie tylko zabawki i talerze, ale także zatruta żywność. Tyle że kiedyś, dawno temu, to samo robili… Amerykanie.
Piotr Bernadyn z Tokio /2007-11-29
Niedawno w jednym z chińskich miast wybudowano fabrykę firmy elektronicznej NEC. Nie była to jednak inwestycja znanego japońskiego koncernu o tej nazwie, lecz od początku do końca chińska „atrapa”: z własnym laboratorium, halami i działem sprzedaży. Japończycy wykryli fałszerstwo dopiero, gdy klienci zaczęli się skarżyć na słabą jakość zakupionych produktów.
Nigdzie podrabianie nie jest tak rozpowszechnione jak w Chinach. Dotyczy to nawet leków i żywności. – Gdyby Chińczycy wiedzieli, jak szkodliwe jest jedzenie, które codziennie kupują, w kraju wybuchłaby rewolucja – twierdzi w rozmowie z „Tygodnikiem” Zhou Qing, autor książki […]

Original post by Huzarus